stoper

Proces kreatywny jest powolny. Przy okazji potrafi być bardzo frustrujący.

Piszemy, słowa się nie kleją, bohaterowie są nijacy, a wątki się nie splatają. Z drugiej strony, czytając słynne książki, trudno nie oprzeć się wrażeniu, że ich autorzy napisali je na jednym wdechu – tak bardzo są płynne i wciągające.

Ostatnio, gdy na moment „utknąłem” podczas pisania mojego opowiadania, zacząłem się zastanawiać, ile tak naprawdę trwało napisanie różnych znanych książek. W przypływie ciekawości, którą można nazwać również twórczą nudą, postanowiłem trochę poszperać w internecie.

Rzeczywistość, wyjątkowo, poprawiła moje samopoczucie, i utwierdziła w przekonaniu, że pisanie jest po prostu powolnym procesem, który ma swoje nieugięte i niewzruszone tempo.

Ile trwało więc napisanie znanych książek?

J.K. Rowling – Harry Potter

Każdy pewnie słyszał, że Joanne K. Rowling napisała pierwsze rozdziały Harry’ego Pottera na skrawku serwetki w kawiarni, usypiając dziecko na drugim ramieniu. Mówi się również, że gdy zaczęła pisać pierwszą część, miała już konspekt wszystkich kolejnych sześciu tomów i wiedziała dokładnie, co się wydarzy. Trochę to frustrujące, gdyż ja mam wrażenie, że dopiero z napisaniem każdej kolejnej sceny, odkrywam następną…

To jednak nieco zniekształcony obraz tego, co wydarzyło się naprawdę. Rowling rzeczywiście miała przebłysk inspiracji, gdy jadąc spóźnionym pociągiem do Londynu pomyślała o „chłopcu, który dowiaduje się, że jest czarodziejem, dopiero gdy ma trafić do szkoły magii”. To jednak był zaledwie początek.

Rowling spędziła kolejnych pięć lat, planując całą sagę.

Od postaci, przez świat magii i jego osobliwości, po wszystkie kolejne wydarzenia. Dopiero wtedy, gdy całość była już gotowa, usiadła do pisania pierwszej części. To – samo w sobie – zajęło jej rok. Gdy skończyła pierwszy tom zdała sobie sprawę, że pojawia się tam zbyt dużo faktów i informacji zdradzających dalsze wydarzenia. Postanowiła więc napisać książkę od nowa, wycinając niektóre fragmenty, tak by czytelnik zagłębiając się w historię mógł ją samodzielnie odkrywać.

Napisanie każdej kolejnej części zajęło jej od roku do trzech lat.

George R.R. Martin – Pieśń lodu i ognia

Martin zaczął pisać pierwszą cześć swojej serii (która początkowo miała być trylogią) w 1991 roku. Dopiero pięć lat później ją opublikował – nakładem Bantam Books. Napisanie i wydanie kolejnych dwóch części, Starcie królów i Nawałnica mieczy zajęło mu zaledwie cztery lata, ale już następne części – Uczta dla wron i Taniec ze smokami –ponownie były pisane przez pięć lat każda, a ostatnia z nich ukazała się w 2011 roku.

Już teraz wiadomo, że szósta część serii – The Winds of Winter będzie pisana znacznie dłużej, gdyż mamy rok 2016, a czytelnicy na całym świecie wciąż czekają na publikację.

Prawdopodobnie jednak najbardziej zniecierpliwieni są producenci przynoszącego milionowe zyski serialu Gra o Tron. Kolejne sezony serialu nagrywane są znacznie szybciej, niż Martin pisze książki.

Gdy pojawiły się plotki o rzekomo kiepskim stanie zdrowia sześćdziesięcioośmioletniego autora, fani na całym świecie przestraszyli się, że nie zdąży dokończyć swojej siedmiotomowej (na razie) sagi. Wiadomo jednak, że Martin wyjawił zakończenie producentom i scenarzystom serialu, na wypadek, gdyby nie dożył publikacji wszystkich planowanych książek.

***

Oczywiście, pisanie powieści nie musi zajmować pięciu lat! Wszystko zależy od fabuły, długości, gatunku i stylu pisarskiego.

Dla porównania, Henryk Sienkiewicz pisał swoją „Trylogię” od 1883 do 1888 roku. Na każdą część, wydawaną w odcinkach w czasopiśmie „Słowo”, przypadało więc około dwóch lat.

Podobnie Bolesław Prus publikował „Lalkę” przez dwa lata – od 1887 do 1889 roku.

Z drugiej strony szacuje się, że „Pan Tadeusz” Adama Mickiewicza powstał w zaledwie kilka miesięcy.

E.L. James napisała „Trylogię Greya” – pierwotnie zresztą fanfiction – w niespełna półtora roku, i odniosła ogromny sukces.

Oczywiście, trudno jest porównywać tak różnorodne gatunki literackie.

Poniżej znajduje się bardzo ciekawa infografika od brytyjskiego wydawcy PrinerInks, z informacją, ile trwało napisanie trzydziestu słynnych powieści.

(Kliknij w obrazek i wybierz tryb pełnoekranowy żeby widzieć wyraźnie)

57e968e31700002900ac742d

Esencja

Czasami teksty po prostu potrzebują czasu, żeby dojrzeć!

Być może niezbyt odkrywczym, ale na pewno wyzwalającym wnioskiem będzie stwierdzenie, że każdy pisze swoim własnym tempem. Każda książka, każde dzieło powstaje inaczej.

Czasami najwięcej czasu zajmuje znalezienie odpowiedniego „sposobu” na napisanie tekstu, a gdy już się go znajdzie – pisze się go w mgnieniu oka.

Warto również pamiętać, że zazwyczaj pierwsze teksty czy opowiadania zajmą nam znacznie więcej czasu niż każdy kolejny. To ważne, ponieważ często osoby początkujące lubią się „porównywać” z najwybitniejszymi dziełami słynnych pisarzy – zapominając, że każdy zaczynał od zera.

F.

Zdjęcie tytułowe: Peter Balcerzak