nowa praca

Wciąż można jeszcze spotkać ludzi, którzy urodzili się, pracowali i umarli w jednej i tej samej wiosce. Często też przez całe życie wykonywali jeden i ten sam zawód. To jednak resztki poprzedniej epoki.

Według najnowszych prognoz, zaczynający teraz karierę zawodową będą zmieniać swoją pracę średnio siedem razy w ciągu życia. Zazwyczaj będzie się to wiązało z dokształcaniem, a bardzo często z kompletną zmianą branży. Dotyczy to również pracowników specjalistycznych, takich jak programiści, którzy będą musieli uczyć się nowych języków, aby pozostać konkurencyjnymi.

Zupełnie nie dawno sam byłem w takiej sytuacji.

Przeczytawszy biografię Walta Disneya (spoiler alert: Disney nigdy nie został zamrożony, to tylko urban legend) pomyślałem, że chciałbym zająć się animacją – to przecież musi być fantastyczne życie, tworzyć filmy animowane!

Postanowiłem więc spróbować sił w branży, z którą wcześniej nie miałem niczego wspólnego. Przy okazji nauczyłem się kilku rzeczy.

1. Określ dokładnie, czego chcesz

Pierwszy krok jest zawsze najtrudniejszy. Ilość nowych informacji, nowych firm, książek, wymagań – to wszystko bardzo przytłacza. Do tego jeszcze te wszystkie osoby z doświadczeniem i wykształceniem, którego tobie brakuje…

Za namową mojego przyjaciela Krzysztofa Kuich, który pomaga innym realizować marzenia, określiłem sobie dokładny cel wraz z datą realizacji: „Wziąć udział w tworzeniu filmu animowanego od strony produkcji lub pisania scenariusza”. Dodałem też powód, dla którego to wszystko robię. Powodem tym było przekonanie się, czy tworzenie filmów animowanych jest drogą, którą chciałbym podążać.

2. Zadbaj o odpowiednie nastawienie

Wiedziałem, że prędzej czy później pojawią się trudności i zwątpienie, więc poniżej celu zapisałem też kilka przekonań, które trzymałem z tyłu głowy szukając swojej szansy w nowej branży:

  • ludzie są dobrzy i chętnie pomagają początkującym, ponieważ sami kiedyś zaczynali i ktoś z pewnością im pomógł,
  • w każdej branży potrzeba nowych, zaangażowanych i chcących się uczyć ludzi, bo tego typu osób nigdy nie ma w nadmiarze,
  • nigdy nie zaczynasz od zera, bo całe twoje życiowe doświadczenie pomaga na nowej drodze, a często to właśnie inne spojrzenie pomaga zaoferować lepszą usługę.

Pomyślałem jeszcze, że przecież nie potrzebuję 30 ofert pracy, wystarczy, że jedna osoba zdecyduje się dać mi szansę.

3. Zrób research

Ludzie dzielą się na dwie grupy, jeżeli chodzi o sposób szukanie pracy.

Jedni wysyłają dziennie 100 CV, odpowiadając na wszystkie ogłoszenia, które wpadną im w ręce. Inni wybierają kilkanaście firm, dla których rzeczywiście chcą pracować i robią wszystko, żeby się z nimi skontaktować i zaoferować swoje usługi.

Zgadnij, kto szybciej znajduje prace i jest z niej bardziej zadowolony?

Większość osób nie zdaje sobie sprawy, że 80% wakatów to tak zwany ukryty rynek pracy. Ogłoszenia, które nigdy nie lądują na pracuj.pl, tylko są rozsyłane po znajomych znajomych oraz osobach, o których wiadomo, że będą zainteresowane.

Co więcej, w każdej firmie jest mnóstwo problemów i tematów, którymi nie ma komu się zająć. Jeżeli więc się pojawisz i powiesz: „Hej, ja mogę zrobić to i to”, jest duża szansa, że dostaniesz pracę. Ja zrobiłem tak już kilka razy w Polsce i za granicą.

Tym razem zacząłem od przygotowania listy wszystkich studiów animacji w Polsce, a następnie wybrałem z nich te, które działają w Warszawie i mają na swoim koncie serial, bajkę lub chociaż krótkometrażowy film animowany. Interesował mnie aspekt kreatywny, a nie tylko postprodukcja dla branży reklamowej.

Ostatecznie wybrałem cztery studia, z którymi postanowiłem się skontaktować.

4. Zdobywaj nowe kompetencje w biegu

W związku z tym, że zaczynasz później niż inni, masz sporo do nadrobienia. Nie warto jednak czekać z szukaniem pracy, aż zdobędziesz wiedzę czy nowe wykształcenie.

Zacznij kręcić się wokół swojej nowej branży. Poszukaj stażu w departamencie, który cię interesuje, lub pokrewnym. Zacznij przebywać z ludźmi, którzy wykonują twój wymarzony zawód i zbieraj wskazówki z pierwszej ręki. Do czasu aż skończysz kurs czy zrobisz nowy certyfikat, zdobędziesz już kontakty, a może nawet swoją pierwszą fuchę.

Pamiętaj – ludzie sukcesu zaczynają, zanim są gotowi.

5. Daj z siebie trochę więcej

Jeżeli chcesz, żeby ktoś zrobił dla ciebie coś więcej, musisz też dać z siebie trochę więcej.

Twoją jedyną kartą przetargową, bez doświadczenia czy wykształcenia, jest zaangażowanie – musisz więc pokazać, że do swojego nowego celu podchodzisz poważnie.

Ja zdecydowałem się na wyjątkowe CV. Nie mam wystarczających umiejętności graficznych, ale mam zdolności manualne. Zaprojektowałem więc i wyciąłem kolorowe CV w formacie A3 i rozniosłem je osobiście do wszystkich firm umieszczając ich logo na samym środku.

ANIMOON

Niewiele osób decyduje się zrobić coś więcej niż tylko wysłać szablonowe CV. Osobiste pokazanie się i uściśnięcie dłoni to znak, że jesteś gotowy się zaangażować.

A ludzie doceniają zaangażowanie.

Jedną z osób, z którymi się spotkałem był Grzegorz Wacławek, szef szefów polskiej animacji. On sam nie miał mi do zaoferowania pracy, ale opowiedział sporo o branży, zaproponował kilka książek i polecił odezwać się do studia Mu Animation, które umknęło mi na etapie tworzenia CV.

Tydzień później byłem już na spotkaniu z ich dyrektorem kreatywnym. Pojawiła się obustronna chemia i dostałem testowe zlecenie na napisanie próbnego scenariusza do explainera. Explainer Video to krótka animacja, która tłumaczy działanie usługi lub produktu. Bardzo ciekawa, ale i wymagająca forma.

Scenariusz, który napisałem okazał się na tyle dobry, że dostałem moje pierwsze płatne zlecenie na dwa miesiące przed datą, którą założyłem sobie na samym początku.

6. Przygotuj się na wstrząsy 

Zmienianie branży nie jet oczywiście aż takie kolorowe, jak może ci się to teraz wydawać. Musisz się przygotować na wiele różnych trudności: praca za darmo lub na niskich stawkach, żonglowanie etatami czy zarywanie nocek nad projektami, które powinny się zamknąć w kilka godzin…

Przygotuj się też na momenty zwątpienia, gdy zabrniesz w ślepy zaułek. Ja też miałem kilka takich momentów: gdy robiłem research i widziałem, że wszędzie pracują ludzie z wieloletnim doświadczeniem, gdy robiłem CV i czułem, że marnuję czas itp., itd.

Mój największy kryzys pojawił się jednak, gdy już myślałem, że dotarłem na suchy ląd.

Po tygodniu pracy skończyłem właśnie mój pierwszy płatny scenariusz, gdy okazało się, że jest napisany całkowicie źle. Nawet nie było czego ratować, nadawał się tylko do kosza.

Było późne piątkowe popołudnie, produkcja story-boardu miała ruszyć w poniedziałek rano i padło pytanie: Filip, odpuszczasz ten scenariusz i chcesz, żebyśmy napisali go sami? Nie – odpowiedziałem – zawsze walczymy do końca! Miałem jednak mnóstwo wątpliwości.

Przestraszyłem się, że nie dam rady, gdy na stole są już prawdziwe stawki, że może jednak się do tego nie nadaję, że nie mam wystarczająco dużo czasu, że to wszystko to był tylko głupi pomysł, a teraz zostanę wyśmiany…

Wróciłem wtedy do mojej karty celu, żeby przypomnieć sobie, po co to w ogóle robię. Żeby przypomnieć sobie, że te kilka scenariuszy może być początkiem zupełnie nowej drogi w moim życiu. Zacisnąłem więc zęby, schowałem dumę w kieszeń i usiadłem do nocnego pisania.

Następnego dnia, z lekko podkrążonymi oczyma wysłałem nowy scenariusz, który okazał się o niebo lepszy od poprzedniego i po drobnych poprawkach trafił do produkcji.

Zostałem w grze i pracuję teraz nad kolejnymi zleceniami.

(Wrzucę tu link gdy film wyjdzie z produkcji)

Esencja

Gdy przepisywałem tutaj przekonania, które warto trzymać z tyłu głowy, przypomniało mi się jeszcze jedno zdanie, które usłyszałem dawno temu:

Chasing meaning is better for your health than trying to avoid discomfort

Kelly McGonigal

To w pewnym sensie podsumowanie tego, co chciałbym tutaj powiedzieć. Niezależnie od tego, jaka droga wiedzie do twojego nowego zajęcia, czy ma to być hobby, czy też sposób na życie, jedno jest pewne: warto.

F.

Zdjęcie tytułowe: id iom