barierka

Podobno kiedyś w Londynie miała rozegrać się taka scena. Pewien przedsiębiorca zadłużył się u lichwiarza. Minął pierwszy, drugi i trzeci termin zapłaty, ale on wciąż nie miał pieniędzy. Miał za to piękną córkę, do której lichwiarz już od dawna się zalecał.

Lichwiarz zaproponował umorzenie długów w zamian za ślub z córką dłużnika, na co oczywiście nikt się nie zgodził. W pewnym momencie jednak, gdy widmo więzienia było już bardzo blisko, lichwiarz zaproponował inne rozwiązanie: pozwolą zadecydować losowi. Wrzucą do worka dwa kamienie, biały i czarny. Jeżeli córka wylosuje czarny, to długi zostaną umorzone, a ona zostanie żoną lichwiarza. Jeżeli wybierze biały, to zostanie z ojcem, a długi również zostaną umorzone.

Ojciec z córką długo rozmyślali na tą propozycją i ostatecznie, z braku alternatywy, zgodzili się na nią.

W dniu losowania córka zauważyła, że lichwiarz sprytnie podniósł z chodnika pełnego różnych kamieni, dwa czarne i wrzucił je do worka. Córka była jedyną osobą, która to zauważyła. Co może zrobić, jeżeli za chwilę ma przesądzić się jej całe życie?

Oczywiście nie może zarzucić lichwiarzowi oszustwa, bo ten wyprze się wszystkiego, obrazi i pośle ojca do więzienia. Sytuacja wydaje się być patowa, szczególnie gdy będziemy myśleć w zwykły liniowy sposób.

A jaki jest twój pomysł?

Ostatecznie, w momencie desperacji córka znalazła rozwiązanie. Postanowiła nikomu o niczym nie mówić i wyjęła jeden kamień z worka. Zanim jednak pokazała go światu zręcznie upuściła go na ziemię gdzie zginął wśród innych. Powiedziała jednak od razu: „Och, ale ze mnie niezdara, ale nie martw się lichwiarzu, zajrzyj do worka i zobaczysz, którego kamienia brakuje!”.

Genialne rozwiązanie, nieprawdaż?

Co więcej, córka nie tylko uratowała siebie i ojca, ale też obróciła sytuację na swoją korzyść, dając sobie 100% szans na zwycięstwo.*

Czy można nauczyć się kreatywnie rozwiązywać problemy?

W samym tym zdaniu pojawia się pewien paradoks. Kreatywnie znaczy inaczej. Inaczej niż wcześniej. Zawsze inaczej.

Czy można nauczyć się robić coś zawsze inaczej?

Aby można było się tego nauczyć, coś jednak musi być wspólne. A więc co?

Co miały wspólnego wszystkie problemy, z którymi się już spotkaliśmy i wszystkie, które mają nadejść?

Nasz sposób myślenia. Zawsze tam jest, a jednak zawsze możesz go zmienić.

Możesz nauczyć się kreatywnie rozwiązywać problemy poprzez nauczenie się konkretnego sposobu myślenia.

Albo nie, nie „konkretnego sposobu myślenia”, bo to zabiłoby kreatywność.

Potrzebujesz pewnych wytycznych do „trzymania z tyłu głowy”. Czegoś jak barierki na drodze, które nie pozwolą ci wypaść. Tym razem – paradoksalnie – to poza drogą jest otchłań mierności.

Barierka 1. Każda trudność jest trampoliną

Nie z każdej sytuacji jest wyjście, ale za każdym razem, gdy stwierdzasz, że go nie ma, to zamykasz sobie drzwi.

Zwykłe sytuacje, takie jak parzenie herbaty, rzadko prowadzą do przełomowych lub ciekawych rozwiązań (chociaż pewnie zaraz znajdzie się anegdotka o kimś, kto coś, dzięki czemu dostał Nobla, albo coś…).

Trudne sytuacje, skomplikowane układy, duże ograniczenia, mało wsparcia lub pozornie niewiele talentu – to w tych momentach wznosimy się na szczyty naszych możliwości.

Podchodź do wyzwań myśląc, że oto twoja szansa, żeby nabić trochę expa i wejść na kolejny poziom.

Barierka 2. Możesz to wygrać

Gdy siadasz do stolika pokerowego z przekonaniem, że każdy twój blef będzie widoczny jak Jezus w Świebodzinie, to prawdopodobnie wylecisz jeszcze przed małą w ciemno.

Pisałem już tu, tu i tutaj o tym, jak nasza podświadomość zmienia rzeczywistość.

Mam dla Ciebie jednak jeszcze jedno badanie.

Na The Lerner Research Institute* podzielono zawodników na dwie grupy. Jedna chodziła na treningi siłowe i wyciskała ciężary. Druga tylko wyobrażała sobie te treningi. Robili dokładnie to samo, ale w myślach.

Wyniki są niesamowite. Pierwsza grupa powiększyła masę mięśniową o 30 %, a druga o …

13,5%!

Przez sam proces wyobrażania sobie, że mięśnie pracują, one naprawdę rosły!

Pomyśl, co się dzieje, gdy codziennie powtarzasz sobie, że nie potrafisz, że jesteś gruby, że to, że tamto…

Barierka 3. Podejmuj wykalkulowane ryzyko

„Jeśli się nie zgubimy, nigdy nie znajdziemy nowej drogi” powiedziała Joan Littlewood.

Ale co, jeżeli nigdy nie zbłądzisz?

Co, jeżeli nigdy nie podążysz za intuicją, która podpowiada ci, że można zrobić coś inaczej, nawet jeżeli wydaje się to dziwne? To bodaj jedyna droga, żeby zrobić coś kreatywnie.

Pięknie podsumował to Paul Arden: „Safe decisions had danger written all over it”.

Barierka 4. Ciągle bądź w ruchu

Najpierw analizujesz, myślisz, kombinujesz i studiujesz. Potem już tylko roztrząsasz, wspominasz i rozpamiętujesz.

A wystarczyło przetestować. Spróbować, sprawdzić, zweryfikować.

Gdy zespół twórców Google Glass zastanawiał się, jak można byłoby sterować działaniem okularów, bez myszki, klawiatury, touchpada lub joysticka wpadli na pomysł, żeby zrobić to tak jak w Raporcie mniejszości z Tomem Cruise. Pamiętasz? Tom stał przed ekranem i dłońmi przerzucał różne obrazy.

Jak długo można byłoby się zastanawiać, czy taki system zadziała?

Jak długo trwałoby stworzenie systemu, który optycznie mógłby odgadywać twój ruch?

Pamiętaj, że to było kilka lat przed Kinectem…

Tom Chi podjął decyzję, że stworzą prototyp, który pozwoli im przetestować, czy taki sposób nawigacji ma sens.

Podpięli żyłki wędkarskie do dłoni, poprowadzili je górą za dużą białą tablicą i podpięli do pałeczek do jedzenia. Pałeczki były tak ustawione, że gdy ciągnęło się za żyłki, one naciskały klawisze laptopa podłączonego do rzutnika, który wyświetlał prezentację na białą tablicę.

Tym samym w 40 minut stworzyli żywe doświadczenie używania rąk do zmieniania obrazów. Genialne!

Później wystarczyło już tylko kilka testów, żeby wykreślić tego typu nawigację jako zbyt niewygodną i niezręczną w miejscach publicznych.

Testuj, nie myśl. Bądź w ruchu.

Barierka 5. Rozwijaj cudze pomysły

“It’s not where you take things from — it’s where you take them to.” – Jean-Luc Godardo.

Wszystko, co jest ci potrzebne do rozwiązania problemu, który się pojawił, masz już pod ręką. Inaczej ten problem nigdy by nie powstał. Potrzebujesz jedynie nowego połączenia tego, co już znane i wykorzystywane.

To prawda, że możesz nie wiedzieć o tych wszystkich możliwościach/rzeczach, ale to tak samo kiepskie usprawiedliwienie jak nieznajomość prawa.

Esencja

Ucz się, czytaj, oglądaj, pisz, wychodź ze swojej branży i tej słynnej strefy komfortu.

Próbuj nowych rzeczy, żeby na koniec nauczyć się, że nic nie jest stałe i że wszystko można zrobić inaczej.

F.

 

* Zdjęcie tytułowe: A of DooM

* Anegdota o Dwóch kamieniach pochodzi z książki Edwarda de Bono „Myślenie lateralne”

* Badanie na temat przyrostu masy mięśniowej dzięki uprzejmości Krzysztofa Kuicha twórcy OGAR System