Illustration_Oscar_Ramos_Orozco21

Każdy, kto tworzy, prędzej czy później trafia na blokadę twórczą. Nie możemy pisać, śpiewać, malować, rozwiązywać problemów… W zasadzie nie możemy nic!

Poniżej zebrałem 37 sposobów na przezwyciężanie tej blokady. Niektóre mogą wydać ci się oczywiste, inne niezrozumiałe lub niepotrzebne, aż w końcu okaże się, że któryś trafi i może zmieni twoje życie.

Zebrałem ich wiele, bo blokady twórcze są bardzo różne. Każdy z nas zmaga się z innym wyzwaniami i każdego dnia potrzebujemy nowego zastrzyku pozytywnej energii. Potraktuj więc ten post jak miejsce, do którego można wrócić, gdy pojawi się blokada.

Zanim jednak zaczniesz czytać, muszę dodać jeszcze jedną rzecz: to normalne, że masz blokady.

Ten post powstał dlatego, że pisałem coś zupełnie innego i utknąłem w martwym punkcie. Spróbowałem kilku z moich ulubionych sposobów, później kilku do których dawno już nie wracałem i wszystko zawiodło. Postanowiłem więc usystematyzować wiedzę i dodać jeszcze kilak trików.

Oczywiście, zupełnie inną kwestią jest zapobieganie blokadom lub swego rodzaju wypaleniu zawodowemu (to post na inną okazję, obiecuję, że zajmę się nim wkrótce). Postanowiłem jednak zacząć od pokazania, jak leczyć, bo blokady tak czy inaczej wszystkim nam się zdarzają.

Pierwszy krok, jaki możesz zrobić, to zmienić swoje myślenie o blokadzie twórczej. Potraktuj to nie jak tamę na rzece, a raczej jak opóźnienie samolotu, do którego i tak, prędzej czy później, wsiądziesz. Zanim to jednak nastąpi, przeczytasz kilka tekstów, coś obejrzysz, czegoś się dowiesz i w efekcie wzbogacisz projekt, nad którym tak ciężko pracujesz. Często właśnie to, co powstaje w bólu, okazuje się być najbardziej wartościowe.

Sposoby nie są ułożone w żadnym konkretnym porządku. Polecam ci jednak przeczytać je wszystkie, nawet jeżeli szybko znajdziesz „swoje” rozwiązanie. Nie wiesz, co czeka cię w przyszłości, dobrze jest być przygotowanym!

0. Oddech 

Jak zawsze – każdą pracę zacznij od kilku głębokich wdechów i wydechów. Być może wcale nie jesteś zblokowany, może to tylko twój umysł jest zbyt niespokojny. A jak powiedział Theodore Roethke:

„Jeśli umysł jest zbyt aktywny, to tak jakby go wcale nie było”

1. Zmień otoczenie pracy

To może wydawać się oczywiste, ale ma olbrzymi wpływ na nasze możliwości twórcze. Często zdarza się tak, że tworzymy głównie w domu lub w studiu. Potrzeba wyjścia na zewnątrz lub chociaż zmienienia kąta pracy może być olbrzymia. I coś jeszcze – jeżeli zbyt długo siedzisz przy biurku z blokadą, to być może jedno z drugim już się pomieszało. Zmiana miejsca da ci wrażenie świeżego startu i pomysły mogą popłynąć ciurkiem.

2. Wymuszone rozwiązanie

Pisałem już o tym przy okazji zbawczej mocy ograniczeń. Wybierz pierwszy lepszy przedmiot ze swojego otoczenia i uczyń go rozwiązaniem swojego problemu, lub początkiem historii nad którą pracujesz. Zdejmiesz w ten sposób z siebie presję doskonałego rozwiązania, a tym samym łatwiej będzie ci zacząć pisać. Prawda jest taka, że początek jest zawsze najważniejszy, potem treść zaczyna płynąć.

3. Deadline

Czasami konkretny termin i oczywiście panika związana z jego (nie)dotrzymaniem to najlepsze motywatory do działania. To dlatego zdecydowałem się publikować w każdy wtorek – no matter what! Wiele wpisów nie powstałoby, gdybym nie „musiał” ich opublikować. Jeżeli nie możesz zobowiązać się względem samego lub samej siebie, a specyfika projektu, nad którym pracujesz, nie wymaga żadnego terminu, zobowiąż się przed kimś bliskim, na kogo opinii ci zależy. Zachowanie przed nim twarzy może zadziałać motywująco.

4. List do cenzora

To bardzo popularna technika. Wiele osób blokuje się, bo jest sparaliżowana strachem przed krytyką i nieprzychylnymi opiniami. Albo na temat wykonywanego projektu, albo czegoś z przeszłości. Dobrym sposobem jest napisać list do cenzora w swojej obronie, w którym przekonamy go (a tak naprawdę siebie), że praca, jaką wykonujemy, jest wartościowa, lub że kolejna z pewnością będzie, bo tak dużo się już nauczyliśmy.

Czasem łatwiej jest napisać ten list nie w swoim imieniu, a na przykład wczuć się w rolę innego krytyka, piszącego do kolegi po fachu. Jeżeli zdecydujemy się na drugą opcję, to nie szczędźmy sobie komplementów!

5. Wywiad

Bardzo często mówi się, że podczas szkoleń to prowadzący uczy się najwięcej. Całkowicie się z tym zgadzam (podobnie jest w przypadku blogów). Dzieje się tak dlatego, że chcąc przekazać innym myśli, najpierw sami musimy je sobie ułożyć. Wyobraź więc sobie, że udzielasz wywiadu lub prowadzisz wykład na temat, nad jakim aktualnie pracujesz, i zacznij opowiadać. Wspominaj – jakby to było rozdanie Oskarów – co prowadziło do rozwiązania, jaki był proces myślowy, co spowodowało określone decyzje. Powiedz dziennikarzowi o blokadzie, jak udało się ją pokonać i jak bardzo dzięki temu pokonaniu dzieło jest takie wspaniałe.

6. Strumień świadomości

Technika szczególnie przydatna podczas pisania, ale sprawdzi się u każdego, kto ma problem do rozwiązania. Nasza podświadomość sama podsuwa nam rozwiązania, często jednak skutecznie je blokujemy. Zacznijmy więc pisać, byle co, choćby list do przyjaciela, i popłyńmy ze słowami. Z biegiem czasu, może na drugiej stronie zaczniemy powoli wracać do naszego tematu i w końcu myśli zaczną się klarować. Ważne jest jednak, by pozwolić sobie popłynąć z potokiem słów, nie oceniać ich i nie ograniczać.

7. Szybkie pisanie

Innym popularnym sposobem jest dać sobie kilka minut na napisanie wszystkiego co przychodzi nam do głowy na dany temat, nad którym pracujemy. Im szybciej będziemy musieli pisać, żeby zapełnić kartkę, tym mniej będziemy mogli sobie pozwolić na myślenie, o czym piszemy, a wtedy zdecydowanie wyjdzie nam to na dobre.

8. Mindmapa

Często problemem i przyczyną blokady jest niezrozumienie tematu lub niemożność poskładania go w spójną całość. Krążymy, atakujemy z różnych stron, bez skutku. Świetnym sposobem na usystematyzowanie wiedzy i przemyśleń na dany temat jest nakreślenie mindmapy. Na samym środku kartki opisujemy problem, nad którym pracujemy, i zakreślamy go w kółko. Potem zapisujemy nasze myśli jako odnogi centrum (więcej na temat tworzenia mindmap znajdziesz tutaj). Osobiście stosuję mindmapy na co dzień i jest to dla mnie główny sposób tworzenia notatek.

9. Dorobek

Doskonałym sposobem na znalezienie inspiracji jest przejrzenie swoich dotychczasowych prac, szczególnie tych niedokończonych lub nieopublikowanych. To też dobry moment, żeby wrócić do różnych eksperymentów, które robiliśmy w przeszłości, a które ostatecznie trafiły do szuflady. Być może temat porzucony, bo nie wiadomo było, jak go podjąć lub dalej poprowadzić, właśnie teraz będzie miał swój moment?

Warto też przeglądać prace, które zostały opublikowane i miały dobre przyjęcie, żeby przypomnieć sobie, że wciąż to potrafimy; przypomnieć sobie uczucia, które towarzyszyły nam przy pracy w stanie flow. Albo z drugiej strony – być może już kiedyś mieliśmy taką wielką blokadę i warto sobie przypomnieć, że już raz ją przezwyciężyliśmy.

10. Zmień narzędzia

To jeden z najlepszych i najpopularniejszych sposobów, żeby przełamać blokady twórcze. Każde narzędzie jest specyficzne i daje inne możliwości. Sama zmiana sposobu pracy zaciekawi twój umysł i pozwoli mu się trochę pobawić. Jeżeli jesteś grafikiem, możesz zostawić na chwilę komputer i spróbować coś namalować, ułożyć kolaż lub narysować kredkami? Jeżeli piszesz, to możesz zrobić to o czym wspominałem przy okazji porannych stron i zacząć pisać ręcznie. U mnie daje to znakomite rezultaty.

11. Research

Czytaj, czytaj, czytaj! Jak powiedział kiedyś Kotarbiński, na każde słowo własne, trzeba przeczytać tysiące cudzych. Jeżeli więc z jakimś zadaniem udało ci się utknąć, pędź czytać, co zostało na ten temat napisane. Być może znajdziesz brakujący element układanki, albo może chociaż pomyślisz sobie „Cholera, umiem zrobić to lepiej!”

12. Nastrój

Kreatywność potrzebuje nastroju. Żeby zacząć tworzyć, musisz wprowadzić się w odpowiedni klimat. Świeczki i kadzidełka to może przesada, ale warto jest mieć swoje małe rytuały, które poprzedzają pracę twórczą. To może być parzenie kawy, wybieranie odpowiedniej muzyki, przygotowywanie biurka czy nawet przebranie się w robocze ciuchy. Praca zaraz po klapnięciu przy biurku może okazać się ciężkim czasem – zadbaj o to, by twój wewnętrzny artysta poczuł się zaproszony do stołu.

13. Żonglowanie

Wspominałem już o tym przy wielu okazjach – żonglowanie to moje ulubione ćwiczenie i remedium na wszystko. Szczególnie pomocne, gdy mam mętlik w głowie i próbuję znaleźć odpowiedni punkt zaczepienia. Przynajmniej dla mnie, żonglowanie bardzo klaruje myśli.

14. Sport

Pisałem o tym przy okazji tematu oczyszczania umysłu. Sport pozwala się zrelaksować, dotlenić i przenieść ciężar myślenia umysłem na myślenie mięśniami. To doskonały sposób, żeby się odświeżyć, i – podobnie jak podrzucanie małych piłeczek – potrafi poukładać nam w głowie. Możesz pójść na siłownię, basen, jogę lub nawet przejść się na szybki spacer wokół osiedla. Wszystko, co poniesie ciśnienie i dopompuje trochę krwi do mózgu, zda egzamin.

15. Szkic da Vinci

Leonardo da Vinci w momentach zastoju twórczego (tak, on też je miał!) siadał nad czystą kartką i zaczynał mazać po niej bez opamiętania. Po chwili przestawał, a później długo wpatrywał się w kartkę i szukał w niej inspiracji. W ten sposób powstało wiele z jego wynalazków. Możesz potraktować to jako rysowaną wersję strumienia świadomości, gdy nasza mądrzejsza część „podsyła” gotowe pomysły.

16. Notatki

Każdy twórca czy osoba rozwiązująca problemy powinna prowadzić osobisty notatnik do zapisywania pomysłów, pytań i inspiracji. Tworzy się w ten sposób miejsce, do którego możesz wrócić w chwili braku weny, gdzie zapiszesz, co cię zaciekawiło, zainspirowało albo zdziwiło – wszystko to będzie bardzo przydatne podczas szukania odpowiedzi.

Ja prowadzę dwa notatniki: papierowy i elektroniczny. Jeden, żeby móc szkicować i tworzyć mindmapy, a drugi na telefonie, który zawsze mam pod ręką. Polecam szczególnie aplikację Everynote.

17. Napisz gniot

Często zdarza mi się blokować, gdy od razu chcę napisać doskonały tekst. Załamuję się wtedy nad każdym zdaniem, tracę czas na szukanie odpowiednich słów, poszukuję metafor. Tymczasem zadziwiająco działa napisanie tekstu od początku do końca najgorszym językiem, który przychodzi nam do głowy. Nie chodzi oczywiście o staranie się, by pisać kiepsko, ale raczej nieprzejmowanie się, że nie jest idealnie. Gdy skupimy się na pisaniu, odrzucając poprawianie niedoskonałości, popłyniemy z flow. Skończymy ćwiczenie z gotowym produktem, który wystarczy poprawić. Odejdzie też presja, że nie ma nic do opublikowania.

18. Odwróć problem

Jest to jeden z moich ulubionych sposobów na burzę mózgu, w którym w pewnym momencie odwracamy problem, żeby dodatkowo stymulować umysł. W tym przypadku byłoby to: co zrobić, by pogrążyć się w blokadzie artystycznej i już nigdy niczego nie napisać. Traktujemy wtedy nowy problem całkowicie poważnie i tworzymy listę nowych rozwiązań (możesz przeczytać więcej tutaj). Grafik na przykład może przyjąć zupełnie inny styl dla swojej pracy – pracujesz nad zaproszeniem na stypę, zacznij od łąki z tęczą i stadkiem jednorożców. Nasz umysł lubi takie zabawy.

19. Zbiór inspiracji

Notatki i nasze poprzednie prace to nie wszystko. Każdy twórca powinien mieć miejsce, w którym magazynuje różne pomysły, idee, inspiracje i spojrzenia. Miejsce, do którego może zawsze wrócić i naładować baterie. Ja mam na przykład listę moich ulubionych reklam na Youtube, do których wracam, ilekroć nie wiem, co pisać. To jednocześnie doskonały sposób na wprowadzenie się w odpowiedni nastrój.

20. Prześpij się z problemem

Czasami nie warto starać się na siłę. Jeżeli więc masz możliwość, odpuść sobie dzisiaj i wróć do tematu z samego rana, ze świeżym umysłem. Przy okazji – jeśli masz za mało snu, umysł nie będzie działał na pełnych obrotach. Może się to wydawać oczywiste, ale zarówno ja, jak i większość moich znajomych cierpimy na niedobór snu. Gdy brakuje siły i energii, pierwszym, co się wyłącza, jest właśnie twórczość. Czasem dwadzieścia minut drzemki może zdziałać więcej niż tysiąc ćwiczeń i tuzin książek.

21. Odłóż to na moment

Don Draper, kultowa postać z Mad Man, dał Peggy Olsen – przyszłej copywriterce – doskonałą radę. Najpierw przerób problem na wylot. Spójrz na niego z każdej perspektywy, zapisz wszystkie notatki, naprodukuj tysiąc miernych rozwiązań, a później zostaw problem i zajmuj się czymś zupełnie innym. Naładuj umysł danymi i pozwól mu powoli procesować. Rozwiązanie zostanie ci podane na tacy w najmniej oczekiwanym momencie, prawdopodobnie wtedy, gdy będziesz się relaksować.

22. Zespół ad hoc

Kto powiedział, że zawsze musimy sami walczyć ze wszystkimi blokadami i trudnościami? Czasem utykamy w miejscu, ponieważ za bardzo przywiązaliśmy się do naszej indywidualnej perspektywy na dany temat. Zwołanie szybko małego zespołu, podzielenie się z nim problemem i poproszenie o radę może skrócić nam czas rozwiązywania o wiele dni. Możesz skorzystać też z techniki burzy mózgów, którą obszernie opisałem tutaj.

23. Obudź w sobie dziecko

Kreatywność i twórczość najbardziej rozkwitają, gdy dobrze się bawimy. Gdy czerpiemy przyjemność z „tu i teraz”. Pozwól więc sobie na jakiś element zabawy, rozrywki, przyjemności. Pobaw się czymś, żeby obudzić w sobie prostą radość tworzenia. Może to być zbudowanie wieży z elementów, które znajdziesz na biurku, ale może to być wypad na gokarty ze znajomymi. Poeksperymentuj, w zależności od tego, ile masz czasu.

24. Rozbaw się

Ciężko stworzyć cokolwiek kreatywnego, gdy mamy wisielczy nastrój albo wstaliśmy lewą nogą z łóżka. Śmiech i radość, tak jak pisałem wyżej, to najmocniejsze stymulatory kreatywności. Dobrym rozwiązaniem może być obejrzenie jakiegoś śmiesznego filmiku, kabaretu albo kilku memów. Możesz oczywiście powiedzieć, „Phi, przecież robię to cały czas i nadal nic nie mogę napisać” – jest jednak różnica między zrobieniem sobie świadomej przerwy na głupoty, a prokrastynacją i odkładaniem pracy. Gdy oglądanie kabaretów będzie twoją decyzją, a nie słabością, okaże się, że czerpiesz z tego zupełnie inną przyjemność.

25. Ogranicz się

Bardzo często czujemy się zblokowani twórczo, ponieważ nie wiemy, jak zabrać się do danego tematu. Ograniczenia napędzają nas do pracy, ponieważ dają punkt zaczepienia. Są trampoliną, z której możemy odbić się w zupełnie inny świat. Pisałem o tym obszernie tutaj.

26. Pójdź na ilość

To zdanie padło już wiele razy, ale z pewnością wciąż za mało – jeżeli chcesz mieć dobry pomysł, zacznij od wielu pomysłów. Jeżeli czujesz się zblokowany, być może jest ta dlatego, że czekasz na ten jeden doskonały pomysł. A czasami jakość kryje się w ilości. Jedną z przydatnych technik opisałem tutaj.

27. Szkic lewą ręką

Świetnym sposobem na wybicie się z marazmu może być zrobienie jakiejś znajomej czynności w zupełnie nowy sposób – jak na przykład pisanie i szkicowanie lewą ręką. Wspominałem o tym przy okazji rozgrzewki.

28. Inna perspektywa

Wybierz jakiś zupełnie prosty przedmiot, na przykład szklankę, i wpisz go w Google Images. Zobaczysz miliony różnych szklanek i tysiące różnych perspektyw, z jakich zostały sfotografowane. To tylko wierzch tego, jak różnie można spojrzeć na jeden prosty przedmiot. Mając blokadę możesz zacząć od przyjęcia kilku albo kilkunastu różnych perspektyw opisywania, rysowania lub pokazywania jakiegoś zwykłego przedmiotu. Pierwszych kilka przyjdzie łatwo, ale z czasem wyjdziesz poza to, co było oczywiste. Prawdopodobnie przy tej okazji pękną też inne blokady i nagle zobaczysz swoją pracę od zupełnie innej strony.

29. Zmień zadanie

Jeśli męczy cię blokada, pustka, a masz taką możliwość, to po prostu zmień na jakiś czas projekt, nad którym pracujesz. Jako istoty kreatywne bardzo łatwo zaczynamy się nudzić powtarzalnymi czynnościami. Odpocznij, ale zajmij się czymś innym. Piszesz – zajmij się liczeniem; projektujesz – zrób porządek w papierach. Przestaw umysł na zupełnie inny sposób myślenia, to pomaga podobnie, jak sport.

30. Nie naciskaj

Często blokada jest efektem zbyt dużej presji, którą sami na siebie nakładamy, aby projekt był doskonały tu i teraz. Weź kilka oddechów i odpuść sobie. Chociaż na chwilę. Ostatecznie, jeżeli naciska się za mocno, to bardzo łatwo się złamać, a to może doprowadzić do znacznie poważniejszych problemów z twórczością w przyszłości.

31. Medytacja

Jeżeli zwykłe uspokojenie oddechu nie pomaga, możesz usiąść na kilkanaście minut do medytacji. Medytacja to dziwny stan, w którym zdaje się, że nie myślimy wcale, ale często pomysły spadają nam jak z nieba. Coś w tym jednak jest, bo medytując stajemy się idealnym przekaźnikiem.

32. Medytacja z intencją

Ja bardzo często zapisuję swoje życzenie na kartce, np.: „proszę o ciekawy pomysł na wpis, który będę mógł jutro opublikować” i dopiero wtedy siadam do medytacji. Intencja to bardzo silne narzędzie, to sposób na komunikowanie się ze światem. Poproś więc o to, czego potrzebujesz, i zaczekaj. Pomysły nie zawsze przychodzą od razu, ale gdy tuż po medytacji zaczniesz pisać, zobaczysz znaczną zmianę.

33. Zrozum, po co to robisz

Blokada twórcza często bierze się z niechęci do danego zadania. Może nas nie interesować, możemy nie lubić klienta lub szefa albo po prostu dany projekt nie wywołuje w nas żadnych emocji – nie da się wtedy pracować. Postaraj się więc znaleźć w projekcie coś, co przynosi realną korzyść. Możesz na przykład zrozumieć nowy rynek i poszerzyć horyzonty, albo może dzięki temu, co zrobisz, nawiążesz ciekawy kontakt, nauczysz się nowego narzędzia? W każdym projekcie jest coś, co może mieć dla ciebie konkretną wartość. Drobna zmiana naszego emocjonalnego stosunku do pracy może mieć olbrzymi wpływ na nasz kreatywny potencjał.

34. Zakład

Gdy okazuje się, że blokada twórcza jest w zasadzie znudzeniem i brakiem zainteresowania danym projektem, możesz zawsze dodać do pracy odrobinę emocji i założyć się ze sobą albo z kimś o to, jak szybko będziesz w stanie ją wykonać, albo ile znajdziesz rozwiązań, albo że zrobisz to lepiej niż ktoś inny. W każdym razie warto jest wyznaczyć sobie nagrodę. Praca w oczekiwaniu na coś przyjemnego jest zupełnie inna. Element rywalizacji też powinien zadziałać stymulująco.

35. Polej sobie drinka

To w zasadzie kontynuacja punktu 31. Nie chodzi w żadnym wypadku o szukanie inspiracji, raczej o rozluźnienie. Czasami jesteśmy tak zestresowani i spięci, że nic nie jest w stanie z nas wpłynąć. Jedno małe piwo, drink czy lampka wina może rozluźnić nasze mięśnie i odrobinę nas zrelaksować. Z akcentem na JEDNO! Nie polecam alkoholu czy innych używek jako rozwiązania w dłuższym okresie, chociaż doraźnie może spełnić swoją rolę.

36. Popłacz się

Blokada sprawia, że masz wrażenie, że już nic nigdy nie napiszesz? Masz ochotę płakać? Zrób to. Łzy potrafią działać oczyszczająco i zdecydowanie „odpuszczają” wiele emocji. Z odejściem emocji może przyjść inspiracja.

37. Nowe www

Często poleca się oglądać filmy bez dźwięku, ponieważ bardziej skupiamy się wtedy na mimice twarzy aktorów i możemy bardziej docenić ich warsztat. Podobnie jest z odwiedzaniem stron www w obcych, najlepiej egzotycznych językach. Spróbuj chociażby z Wikipedią! Lubię przeglądać strony w językach, których nie rozumiem, i domyślać się, o co chodzi. Polecam szczególnie grafikom, którzy mogą w ten sposób oderwać się od treści i zwrócić uwagę na nowe elementy designu.

Esencja

Pozwól, że powtórzę raz jeszcze – to normalne, że się blokujesz. Twórczość potrafi dawać olbrzymią radość, ale jest też bardzo wymagająca.

Zamiast wściekać się na siebie, potraktuj to raczej jako szansę żeby lepiej się poznać. Niektórzy powiadają, że blokady, są dowodem na to, że to co tworzysz, jest prawdziwe.

Na zakończenie pomyśl jeszcze o tym co powiedział Shunryu Suzuki, japoński mistrz zen:

„Jeśli jesteś gotowy być słaby, jesteś bardzo silny.” 

* * *

Jakie są Twoje doświadczenia z przełamywaniem blokad twórczych?

Znasz jakieś inne sposoby żeby je pokonać?

W jakich sytuacjach najczęściej zdarza Ci się zblokować?

Powiedź mi proszę co myślisz w komentarzu poniżej!

F.

Zdjęcie tytułowe: Oscar Ramos Orozco