susan 2

Masz plan B? To najczęstsze pytanie jakie pada, gdy opowiadasz komuś o swoim nowym pomyśle albo biznesie.

To dobre pytanie, nie przeczę. Wolałbym jednak zadać inne.

Czy masz plan 0. Ten o jeden krok wcześniej niż plan A.

Plan A to to, co chcesz osiągnąć. To plan, pod który robisz przygotowania, ale ja pytam, jaki jest Twój best-case scenario?

Test srebrnej rybki

Wyobraź sobie, że jakimś cudem udało ci się złowić złotą rybkę. Znając życie, pewnie pływała w twojej kawie, takie mamy czasy… Niemniej jednak ratujesz ją, a ta złota rybka okazuje się być srebrna.

Czym różnią się od siebie? Dobre pytanie. Są zupełnie inne!

Złota rybka zapyta cię o trzy życzenia, da chwilę do namysłu, a później zrealizuje to, co jej powiesz. Całkiem przyjemne.

Srebrna rybka nie jest taka przyjemna. Trochę na przekór przysłowiu o srebrze i mowie, a może właśnie z zemsty za nie, nie zada żadnego pytania. Srebrna rybka zrealizuje, to o czym teraz marzysz, w najlepszy możliwy sposób … który został wymyślony przez ciebie! Który na co dzień nosisz w sobie, który powtarzasz w głowie przed zaśnięciem.

Sprytna jest ta srebrna rybka. Wie, że złote są strasznie zapracowane. Ludzie, gdy mają chwilę na zastanowienie, robią się bardzo zachłanni. Przede wszystkim jednak rośnie ich pewność siebie. Wyobraźnia z chwili na chwilę nabiera rozpędu. Słuchasz tego, co mówią, i myślisz sobie – mają rozmach…

Srebrna rybka jest mniej pracowita, więc wybiera opcję bez rozmachu. Ale nie dlatego, że ona go nie ma. Dlatego, że ty go nie masz.

Zastanów się, co by dla ciebie miała srebrna rybka? Nie musisz mi mówić, ale zrób rachunek sumienia. Pamiętaj, że w momencie, gdy zdajesz sobie sprawę, że rybka jest srebrna (a skubane mają złotawy ogonek) jest już za późno. Rybka mówi „dziękuję” i bach! Spełnia życzenie.

Czy to co, by się przed Tobą pojawiło, zadowoliłoby cię? Byłoby powodem do dumy? Czy chciałbyś powiedzieć znajomym „Spójrzcie, moi mili, oto co dostałem od srebrnej rybki”? A może byłoby wstyd?

Uwaga: może się udać

Nie mówię, że każdy, większość lub codziennie, ale zdarzają się takie dni, gdy nasze marzenia nas nie porywają. Gdy planujemy przyszłość i sami przed sobą zgadzamy się na przeciętność.

Nie chodzi jednak tylko o twoje marzenia, o to, co myślisz tuż przed pójściem spać. Chodzi o to, o czym jesteś przekonany, że możesz dostać.

Wiele osób marzy o jednym, ale jest przekonane, że dostanie coś innego. Chcieliby super pracy, ale nie do końca – sami przed sobą – wierzą, że mogą ją znaleźć. Z jednej strony marząc, nie idą na całość, a z drugiej nie wierzą, że zasługują na najlepsze.

Gdy szukasz kreatywnych rozwiązań, na przykład podczas burzy mózgów, musisz iść na całość. Nie możesz przejmować się ani prawami fizyki, ani grawitacją, ani tym, czy wystarczy ci pieniędzy. Musisz popłynąć z pomysłami, bo to właśnie najdziksze pomysły prowadzą do tych najlepszych, gotowych do wdrożenia rozwiązań.

Podobnie jest w życiu.

Jeżeli chcesz osiągnąć coś wielkiego, musisz marzyć o czymś wielkim. Marzenia napędzają cele, cele nadają tempo akcji a akcja decyduje o jakości codziennego życia. Jeżeli chcesz postawić nogę na Księżycu, musisz mierzyć w Marsa. To da motywację, pomysły i energię, by zrealizować to, co planujesz.

Victoria Beckham powiedziała kiedyś: „Chcę być tak sławna jak Persil Automatic”. To jest całkiem mocna deklaracja. Gdyby spotkała srebrną rybkę, a może tak się właśnie zdarzyło, to byłaby zadowolona.

Kreatywne rzecz są wspaniałe. Są fascynujące, doskonałe i inspirujące. Jedne ciągną za sobą rzeszę innych. Są jednak tylko na tyle doskonałe, na ile im na to pozwolisz.

Jeżeli siadasz do projektu a z tyłu głowy masz marzenie, żeby stworzyć dobrą reklamę, to pewnie ci się to uda. Będziesz jednak rozczarowany, jeżeli spotkasz srebrną rybkę.

„Prawdziwa tragedia jest nie wtedy gdy mierzymy za wysoko i nie osiągamy celu, ale gdy mierzymy za nisko i cel osiągamy”.

Michael Angelo

Żółty samochód

Gdybyście mnie zapytali: „Ale Filip, tak między nami. Siedzimy tu, pijemy wódeczkę, więc powiedz prawdę. Jak często te srebrne rybki topią się w kawie?”

Odpowiedziałbym: „No niestety, moi drodzy – tu przerwa na lufkę – srebrne rybki – tu przerwa na ogóreczka – to ciamajdy, topią się codziennie.”

Może ci się wydawać, że jest inaczej, ale twój los decyduje się każdego dnia. Codziennie mijasz ludzi, okazje, zdarzenia i potencjalne inspiracje, które mogłyby być srebrnymi rybkami. Jest jednak duża szansa, że mijasz je, bo są za małe, żeby je zobaczyć.

Tym, co o tym decyduje, jest twoja podświadomość.

Znasz to uczucie, gdy planujesz kupić sobie jakiś samochód, telefon, ciuch lub cokolwiek i nagle widzisz to wszędzie. Nagle, z chwili na chwilę, masz wrażenie, że to najpopularniejszy model tego sezonu! Istnieje oczywiście szansa, że przez całą noc wyprzedawali je na Stadionie Dziesięciolecia, więc możesz tak to sobie tłumaczyć.

Ja nazywam to Pierwszym-I-Jedynym-(O-ile-Jesteś-Wystarczająco-Bystry)-Dowodem-Na-Działanie-Podświadomości.

Zastanów się nad tym.

To, o czym myślisz, ma bezpośredni wpływ na twoją rzeczywistość. Na to co widzisz, co czujesz i jak się zachowujesz. Twoja podświadomość jest odpowiedzialna za reakcje bezwarunkowe. Ten odruch, jeszcze zanim pomyślisz, żeby podać komuś wizytówkę, polecić się samemu przed sobą i być może zdobyć kontrakt. Albo żeby zawstydzić się, strzelić buraka i popłakać chwilę później w łazience.

Wydaje się jednak, że nikt nie chce w to wierzyć, albo wszyscy udają, że tak nie jest. Kotarbiński podsumował to doskonale*:

„Najprostsze dyrektywy względnego szczęścia pozostają nie zauważone, podobnie z resztą, jak pewne leżące niejako na wierzchu prawa przyrody. Jak długo trzeba było czekać, zanim odkryto jednostajność ruchu bezwładnego?”

Jeżeli nie jesteście jeszcze przekonani, o wpływie podświadomości na codzienne życie, pozwólcie, że przytoczę Rzetelne Badanie Naukowe.

W 2007 roku, Ellen Langer, psycholog z Harvardu, dokonała bardzo ciekawej obserwacji. Mimo, że większość sprzątaczek hotelowych wykonuje ciężką fizyczną pracę, cały dzień jest w ruchu i taszczy ze sobą ciężki sprzęt, nie sprawiają one wrażenia osób wysportowanych ani fizycznie zdrowych.

Przeprowadzono więc eksperyment, w którym jednej grupie sprzątaczek wytłumaczono bardzo dokładnie, ile kalorii spalają przy każdym ćwiczeniu i jaki daje to wynik po całym dniu pracy.

Uprzednio dokładnie zbadano obie grupy pod względem masy ciała, ilości tłuszczu i ciśnienia krwi. Przeprowadzono też wywiad na temat diety, ilość sportu i ilości wysiłku fizycznego po pracy.

Miesiąc później przeprowadzono badanie ponownie. Co się okazało?

W grupie, której pokazano, ile spala kalorii, przy niezmienionych czynnikach zewnętrznych, większość sprzątaczek straciła na wadze, poprawiła im się figura i obniżyło ciśnienie krwi.

Te kobiety schudły tylko dlatego, że miały świadomość wysiłku. Praca pozostała taka sama, zmieniła się perspektywa. Ich ciało reagowało inaczej, traciło kilogramy, tylko dlatego, że myślały co innego! Pozwolę sobie tutaj na jeszcze kilka wykrzykników !!!!!!!!

Esencja

Pomyśl jakie olbrzymie implikacje może to mieć dla twojego życia.

Jakie z twoich przekonań sprawiają, że rzeczywistość wokół ciebie się zmienia? Pamiętaj, żę ona i tak zakrzywia się zgodnie z tym, co myślisz, pytanie tylko, czy działa na twoją korzyść, czy nie?

Jakie są twoje marzenia? Jaki jest twój best-case scenario? Czy to, o czym marzysz, pokrywa się z twoim przekonaniem o tym, co możesz otrzymać? Gdyby teraz wszystko poszło doskonale, jakby to wyglądało?

To bardzo ważne, bo jak widzisz, od tego jak wysoko mierzysz zależy to, gdzie trafisz. To już nie czcze gadanie, to już nie pusta motywacja, to zależność przyczynowo-skutkowa.

Dostaniesz to, czego pragniesz, bo twoja podświadomość robi wszystko, żeby tak się stało. Jesteś dosłownie kowalem swojego losu, zastanów się więc, co tak zawzięcie tłuczesz.

Pomyśl, że być może jutro w twojej kawie będzie topić się jakaś rybka.

Czy wyłowisz ją bez wahania?

F.

* T. Kotarbiński, Wybór pism Tom II, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1958, s. 305

* Zdjęcie tytułowe: susan